Wszelkie prawa zastrzeżone.
   www.maxtour.pl

Podróże trochę inaczej...

Max

Tour

 

 

Republika Mołdawii to kraj położony na terenach tzw. Besarabii (znaczenie historyczne) i obszarów lewej strony Dniestru bezpośrednio sąsiadujący z Ukrainą oraz Rumunią do której spora część mieszkańców tego kraju chciałby się przyłączyć.

 

 

Jak mówią różne źródła Mołdawia jest obecnie najbiedniejszym państwem w Europie i niestety muszę stwierdzić, że to widać podczas zwiedzania tego kraju. Szczególnie kiepskie wrażenie zrobiła na mnie stolica (Kiszyniów) gdzie króluje zaniedbana wielka płyta i mocno nadgryzione czasem zabytki.

 

 

Inne miejscowości też mocno odbiegają od standardów Europy i według mnie są takim skansenem poprzedniego sytemu i reliktów po ZSSR spotykanych na każdym kroku jak czołg z poniższego zdjęcia znajdujący się w Bielcach.

 

 

Na szczęście Mołdawia poza tą szarą stroną ma również tę bardziej kolorową o wiele atrakcyjniejszą dla turysty mocno przyciągającą do odwiedzin tego kraju. Najbardziej znanym produktem Mołdawii są oczywiście wina, a jak wina to są i winnice które naprawdę warto odwiedzić. W Mołdawii bowiem funkcjonują dwie największe na Świecie tzw. piwnice winne których podziemne korytarze liczone są w kilometrach.

 

 

Większa z nich to Milestii Mici mająca ok 200 km podziemnych korytarzy i Cricova której podziemia mierzą ok 120 km. Pod względem turystycznym polecam tę drugą w wariancie z degustacją siedmiu win :-)

 

 

Mołdawia jest również rajem dla osób lubiących piękne krajobrazy i naturę a widoki potrafią naprawdę zauroczyć i pozwolić się odprężyć. Naprawdę warto w niektórych miejscach zatrzymać się na dłuższą chwilę i nacieszyć oczy.

 

 

Jeśli wybraliśmy się do Mołdawii to koniecznie powinniśmy odwiedzić kilka moim zdaniem wyjątkowych miejsc do których należą kompleksy klasztorne Orheiul Vechi oraz Tipova jak i twierdza w miejscowości Soroki.

 

 

Na zakończenie kilka informacji praktycznych na temat podróży do tego malowniczego kraju. Na minus z całą pewnością stan dróg (wręcz fatalny) oraz konieczność postoju na granicy.

 

 

Nocować polecam w większych miastach a najlepiej w stolicy gdzie hotele mają niezły standard a w pobliżu mamy większy wybór gastronomi oraz innych usług. Ceny są dość niskie lecz nieco wyższe niż na Ukrainie.

 

 

Walutą obowiązująca jest Lej Mołdawski który w Polsce jest trudno dostępny i najlepiej zabrać ze sobą euro do wymiany na granicy albo większym mieście. Pamiętajmy tylko by zakupioną walutę wydać lub wymienić przy powrocie bo inaczej leje zostaną nam na pamiątkę :-)

 

 

Reasumując czy warto pojechać do Mołdawii? Odpowiedz prosta: TAK z tym, że nie myślmy raczej o klasycznym City Breaku bo Mołdawskie miasta raczej urodą nie grzeszą. Pobyt zdecydowanie poświęćmy na odkrywanie pięknych miejsc, degustację win i obcowanie z jeszcze nietkniętą zbyt mocno przez człowieka przyrodą.

 

 

      

Mołdawia

03 maja 2020