Wszelkie prawa zastrzeżone.
   www.maxtour.pl

Podróże trochę inaczej...

Max

Tour

        

 

Kraków to jedno z najbardziej turystycznych miejsc w Polsce, którego specjalnie nie trzeba nikomu przedstawiać a sam byłem w nim już kilkadziesiąt razy i żadnego z nich nie żałuję. Dlaczego? Bo Kraków to miejsce magiczne i niepowtarzalne zarówno w skali Polski jak i Europy, co w dużym stopniu tłumaczy skąd do tego miasta przybywa tak duża liczba turystów.

 

 

Ostatni mój wypad do Krakowa był nieco inny od tych wcześniejszych, głownie z tego powodu, że byłem sam a wyjazd ten potraktowałem wyjątkowo na luzie bez jakiś większych konkretnych planów. Założenia były w sumie trzy: nocleg w centrum, spotkać się ze znajomym na colę i 3-4 godzinki na Moto Show...reszta to już w sumie to przypadek :-)

 

 

Na początek wypadu mega pozytywne zaskoczenie czyli Hostel i pokój z bardzo fajnym balkonem oraz rewelacyjnym widokiem (Wawel widoczny z balkonu :-). Potem szybki przejazd komunikacją publiczną na Moto show :-)

 

 

Targi w tym roku całkiem spore i udane, mnie osobiście bardziej od premier kręcą klasyki więc większość czasu spędziłem na hali z starszymi maszynami. No i do tego te pokazy lotu bokiem były moim zdaniem cudne :-)

 

 

Po targach Cola z Mateuszem i wielkie wyzwanie dla mnie czyli jak dotrzeć na umówione miejsce, które nie wiem nawet gdzie jest :-) O dziwo dotarłem bez najmniejszych problemów :-) Kilka godzin z kolegą widzianym raz, dwa razy w roku + bezcenne :-)

 

 

Potem czas na Kopiec Kościuszki, który jest jedną z moich ulubionych miejscówek z Krakowie. Jak ja lubię to miejsce!

 

 

Następnie wieczorny spacer po mieście połączony z odwiedzinami lokali z moim ulubionym jadłem był również bardzo udany. Poranny spacerek następnego dnia rozpoczął się w cudownym nastroju :-)

 

 

Na pierwszy ogień o poranku poszedł Wawel oddalony z jakieś 400 metrów od mojego noclegu, spacer mi się tak podobał, że postanowiłem rozszerzyć go o mały rejsik :-)

 

 

Biorąc pod uwagę panującą temperaturę ok 30 stopni był to dobry wybór, gdyż pływało się bardzo przyjemnie przez te trzy godzinki podziwiając piękne widoczki :-)

 

 

Potem zafundowałem sobie długi spacerek po mieście ,,na luzie" czyli gdzie pójdę tam pójdę... i muszę przyznać, że ten wariant był trafiony :-) Bez pośpiechu z przerwami na zimne napoje i wypoczynek w słoneczku :-)

 

 

Popołudnie oczywiście spędziłem w miejscu, które w Krakowie jest dla mnie chyba najważniejsze i do którego każdy kto mnie zna nie chce ze mną pójść w obawie, że będzie mnie musiał stamtąd zabrać siłą ;-) lub spędzić tam minimum 6 godzin. O jakie miejsce chodzi?

Oczywiście: Muzeum Lotnictwa Polskiego !

 

 

Tak przyznaję się bez bicia ... jestem uzależniony od wszystkiego co jeździ i lata więc to miejsce na mapie Krakowa jest dla mnie zdecydowanie ważne i obowiązkowo polecam je wszystkim miłośnikom lotnictwa.

 

 

Tak więc muszę przyznać, że Kraków za każdym razem zaskakuje mnie wyłącznie pozytywnie :-) I szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać kiedy znów zawitam w tym pięknym mieście. Kraków na luzie ! Polecam!

 

 

Kraków na luzie ...

17 maja 2020